• Bhaktapur [Nepal]

    Jako twórca straciłem dystans do swojego tworzywa. Nie potrafię dokonać selekcji zdjęć. Cierpieć będzie wy czytelnicy, oglądając te wszystkie foty zrobione przez nas podczas jednego dnia pobytu w Bhaktapurze.























  • Górskie przygody w Nagarkot [Nepal]

    Do Nagarkot pojechaliśmy właściwie wprost z lotniska, trochę dlatego bo chcieliśmy uniknąć przedzierania się przez zatłoczone ulice Kathmandu, a trochę chyba dlatego, by jak najszybciej znaleźć się w górach. Chyba właśnie za nimi tęskniliśmy w ostatnim czasie najbardziej. A tu proszę nadarzyła się okazja zobaczyć najwyższe góry świata Himalaje. Nagarkot położona na 2 tys metrów n.p.m. wioska oferuje podobno jedne z najpiękniejszych i najłatwiej dostępnych widoków na ośnieżone szczyty Nepalu. Nam nie było niestety dane tego potwierdzić, bo przez cały pobyt niebo zasnuwała nam złośliwa mgła.

    Transport publiczny

    Górska koza

    Widoki, w tle złośliwa mgła

    Idziemy na spacer – do wędrówki zachęcają nawet przydrożne kamienie

    Zwiedzamy wioskę

    Wioska c.d.

    Przerwa na jogurt

    Wieża widokowa o poranku

    Niestety z wschodu słońca nici.
  • Nepal z dzieckiem [Nepal]

    To był mój trzeci raz w Nepalu, Marysi drugi, Michasia pierwszy. I na pewno nie ostatni, bo Nepal, przynajmniej jak na Azję, to jeden z lepszych krajów do podróżowania z dziećmi. O czym najlepiej świadczy fakt, że przez 5 dni pobytu spotkaliśmy więcej europejskich maluchów niż przez ostatnie 7 miesięcy jeżdżenia po Indiach.
    Choć kraj paraliżuje brak prądu, benzyny, wody i ciągłe strajki to mimo wszystko jest dość bezpieczny, otwarty na turystów, także tych najmniejszych i ma do zaoferowania sporo atrakcji zarówno dla tych, którzy zachwycają się architekturą, jak i dla tych, którzy wolą czas wolny spędzać na łonie natury.
    My w każdym razie już wiemy, że do Nepalu trzeba będzie wrócić, choćby po to by obejrzeć świat poza Doliną Kathmandu, do której tym razem się ograniczyliśmy, a już na pewno po to, by ujrzeć Himalaje, które tym razem zasłoniła nam mgła.





  • We’re going to Kathmandu! [Nepal]

    Dziś tylko muzycznie:

  • Pechowa Agra cd. [Indie, Uttar Pradesh]

    Drugą część dnia spędziliśmy zwiedzając fort w Agrze i zaglądając na chwilę do położonej 40km miejscowości Fatehpursikri. I właśnie z tej krótkiej, bo 30 minutowej wizyty (w drodze do Fatehpursikri utknęliśmy w półgodzinnym korku i to rozbiło cały nasz plan zwiedzania) zdjęcia poniżej: