• Happy Halloween [USA]

    Jak co roku wybrałem się na cmentarz. Tym razem było jednak zupełnie inaczej niż zwykle…

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Zdjęcia z cmentarza w Salem (Massachusetts)

  • Przystanek w Kozłówce [Polska]

    W drodze powrotnej z gór zatrzymaliśmy się na chwilę w Kozłówce. Poza bardzo fajnym pałacem, którego nie było mi dane obejrzeć, bo dzieciaki były nie w humorze na zwiedzanie z przewodnikiem zobaczyliśmy całkiem Galerię Komunizmu, pobiegaliśmy po ogrodach, pograliśmy w piłkę i pohasaliśmy po placu zabaw ukrytym w parkowej gęstwinie.

  • W skansenie [Bieszczady]

    Dzisiejszy wpis będzie głównie fotograficzny, ale zanim do zdjęć przejdziemy to chciałem parę słów tytułem wstępu dodać. Nie wiem skąd mi się to bierze, ale bardzo lubię skanseny. Może wynika to z tego, że wychowałem się dwieście metrów od jednego? Powód dobry, jak każdy inny, ale do końca mnie nie przekonuje. W każdym razie lubię skanseny i już. Parę z tych, które widziałem było naprawdę godnych polecenia. Z pewnością ten sztokholmski, od którego wzięło się polskie słowo skansen. Fantastyczne muzea budownictwa drewnianego są oczywiście w okolicy Łowicza, z tego jedno dokładnie w środku miasta. W centrum jest też fajny skansen w Toruniu. Najlepsze imprezy mają w Sierpcu – tamtejszego “święta ziemniaka” nie da się zapomnieć. Po wyjeździe w Bieszczady to tej listy dodaję kolejny świetny skansen w Sanoku. Nie wiem, czy nie największy w jakim byłem, a do tego ma  wspaniałą atrakcję: prawdziwy galicyjski rynek, a na dodatek też niewielką część poświęconą architekturze przemysłowej.

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

  • Tour de Pologne [Polska]

    Jak już wróciliśmy z gór wylądowaliśmy na chwilę w Warszawie. Czas to był szalony, bo przyszło nam przeprowadzać remont i przygotowywać mój kolejny wyjazd, ale znaleźliśmy w tym całym amoku chwilę, by wyskoczyć na Stare Miasto i obejrzeć pierwszy, miejski etap Tour de Pologne. Akurat mieliśmy szczęście, bo zawodnicy jeździli po centrum Warszawy w kółko. Dzięki temu mogliśmy w ciągu kilkunastu minut widzieć ich dwa razy, a pomiędzy kibicowaniem zrobić sobie przerwę na lody. Rewelacja.

    a href=”http://www.bastazja.pl/WP/wp-content/uploads/2015/09/DSC_3234.jpg”>

    Tak w ogóle to strasznie fajna ta Warszawa. Teraz – jak wróciliśmy – będziemy mieć na pewno okazję by ją trochę lepiej poznać.

  • Na połoninach [Polska]

    Fizycznie w górach spędziliśmy w sumie tylko dwa dni. W naszej ekipie byli też jednak tacy, którzy nie mogli się nasycić. W sumie to prawda, że jak się już taki kawał przyjechało (a trzeba pamiętać, że część mieszka nad morzem) to trzeba się nachodzić na cały rok, albo lepiej.
    Nie ma Bieszczad bez połonin i nie ma wyjazdu w Bieszczady bez wędrówki po połoninach. Wybraliśmy się więc na dwie klasyczne wycieczki: na grzbiet Wetlińskiej i na grzbiet Caryńskiej. Z punktu widzenia wędrówek z dziećmi ta pierwsza jest w mojej opinii lepsza, bo Chatka Puchatka jest łatwo identyfikowalnym celem wędrówek i naturalnym miejscem na popas. Inna sprawa, że nie znam chyba górskiego schroniska, które miałoby bardziej odrzucające wnętrze. Żeby było jasne mam na myśli tylko architekturę, a nie pracującą załogę, bo tej nie mieliśmy przyjemności poznać. Może jestem uprzedzony, ale ostatnio jak byliśmy w tych okolicach – jakoś pięć lat temu w kwietniu – we wnętrzu Chatki było ciemno, wilgotno i przenikliwie zimno. I od tego czasu nic się nie zmieniło, tylko temperatura nieco podskoczyła.
    Podejście na Caryńską było nieco bardziej strome, a sam spacer dłuższy, ale o dziwo nasze dzieciaki całą drogę dzielnie pokonały na nogach (oczywiście poza Basiunią, która dzielnie spędzała czas w nosidełku). Jak zwykle w takich przypadkach najlepszym motywatorem jest towarzystwo, a że mieliśmy ze sobą pół przedszkola to na brak rówieśników nikt nie mógł narzekać. Spacer minął naszym latoroślom tak szybko, że prawie nie zdążyły pomarudzić. Ogólnie było więc super.

Page 12 of 13« First«910111213»