Wabik [Dodola, Etiopia]

Wchodzę do autobusu. Nagle zamieszanie, ścisk. Zerkam w dół. W kieszeni mam małą czarną rękę, właśnie wyciąga mój portfel. Hola! Na twarzy 7-letniego dziecka pojawia się zmieszanie. Ja? – patrzy pytająco – Ja nic przecież nie zrobiłem.

Wabik zadziałał doskonale. W portfelu mam tylko trochę drobnych – na przynętę dla takich właśnie rzezimieszków.

Zdjecia (dzisiaj z konnego trekkingu w gorach Bale)






This entry was posted in afrykanski and tagged . Bookmark the permalink.

4 Responses to Wabik [Dodola, Etiopia]

  1. Anonymous says:

    Moi Kochani,piękna ta opowieść o Nowym Tysiącleciu.Jak im ten czas wolno upływa.Zdjęcia urocze.
    Pozdrawiam z całą Resztą ze Skierniewic.
    B.dziekujemy za emaila.Całuski.L.

  2. pc says:

    Zawsze wiedzialem, ze masz glowke tam gdzie trzeba. Czy “pomyslowy Dobromir” ma jeszcze jakies ciekawe historyjki w tym stylu…
    + Pytanie branzowe: “Da sie na tym jakos zarobic?” np. tanie portfele wabiki z barwiace rece rzezimieszka na bialo-czerwono?

  3. Lulu says:

    mery a ty pamietasz gdzie farbowalas twoj plaszczyk??
    a tak poza tym to kula powiedziala mi, ze sie obronie do marca, wiec sie juz mniej przejmuje :]

  4. Lulu says:

    a Joli i Zosi gratulujemy :]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *