Warsztat [Afryka Wschodnia]

Tak wygladamy:
Tak spimy:



Tak jemy:





Tak podrozujemy:





A tak piszemy bloga:


Innymi slowy:
Jutro opuszczamy Afryke Wschodnia. Nastepny wpis juz z…. Ghany.

This entry was posted in afrykanski and tagged . Bookmark the permalink.

10 Responses to Warsztat [Afryka Wschodnia]

  1. Anonymous says:

    Najbardziej podoba mi sie silnik lodki… calkiem fajne dwa cylindry 😉
    Basta w kasku tez jest super.
    POzdrawiamy i zyczymy duuuzo sniegu. Pa

  2. Lulu says:

    mery jakie ty masz dluuuugie wlosy

  3. Elo Bastek-Hałabała. buziaki dla Was i dziękujemy za prezenet jaki dostalismy 🙂 nie będe sie chwalic, dla Waszego dobra, wysłano z państwa na B. :))))

  4. Anonymous says:

    Kochani,
    bardzo serdecznie Was pozdrawiamy i życzymy kolejnych niesamowitch przeżyć.Każdego! dnia śledzimy Waszą podróż.Dzieki Wam możemy poczuć i choć troszkę poznać ten piękny zakątek świata.Za to Wam bardzo serdecznie dziekujemy.
    Uważajcie na siebie:)Wracajcie szczęśliwie.
    Janusz (Wołek) i Magda:)

  5. Anonymous says:

    Ja czyli Wardzinka razem z Wicherekem and Dżoli piszemy do Was, jako że nie możemy się napatrzeć na brodę chałabałową Bastak. Zdjęcia są zaje……..fajne. Widać że tam ciepło jest bo ludzie opalani. U nas zima, sinigu ni ma ale dajemy radę bo pijem gin & tonic. Wasze zdrówko ……. siup.

  6. Anonymous says:

    A teraz już sama do Was piszę (to ja Wardzinka) trochę Wam zazdroszczę (…tak naprawdę to bardzo) I jeszcze raz siup Waaaaaasze zdrowie Buziaki

  7. wp. says:

    A jak jest z jakoscia tamtejszego piwa? To chyba piwo, to przy pisaniu bloga?
    Bastek rowerem przez pole (batatow?) wymiata.

    Pozdr z Lbn

  8. Anonymous says:

    A czesc kochanie, jakos nie widze zdjecia poszo i matoke?
    U mnie jak zwykle, siedze w pracy przed monitorami, smarcze, kaszle, gardlo mnie boli, a biurokracja mieszkaniowa w ogole sie nigdzie nie posuwa.

    Caluski

  9. Hej Mery i Bastku. Rewelacyjna opowieść i piękne zdjęcia. Full profeska.

    Ciekawe czy Wy jesteście w tej Afryce czy spędzacie całe dnie przed PhotoShopem ;-). Zdjęcia są bajeczne. Przygody pewnie też.

    Dobrze wiedzieć, że u Was w porządku.

    Pozdrawiamy
    Maciuś i Aga

  10. Anonymous says:

    Komentarz do komentarzy:
    Piwo w porzadku, nie narzekamy, choc ginu z tonikiem czasem brakuje…
    Ze swojej strony pragne podkreslic, ze Bastek bardziej niz z krasnalem Halabala kojarzy mi sie z David’em Livingstone’m w trakcie wyprawy. I tez nie moge sie na niego napatrzec…
    Marysia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *