Asyż – bezapelacyjny numer 1 [Włochy]

Asyż był bezapelacyjnym odkryciem tego wyjazdu. Poprzednim razem zachwycaliśmy się Sieną, Pizą (a może pizzą?), Florencją i San Giminiano. Po tym wakacjach do listy niezwykłych atrakcji Toskanii dodać musimy jeszcze Asyż (w zasadzie to już Umbria, a nie Toskania). Niesamowite wrażenie zrobiła na nas architektura i spójność stylu. Wąskie, brukowane uliczki i średniowieczne domostwa. Gdyby nie nowoczesne witryny sklepowe, knajpki i restauracje można by odnieść wrażenie, że człowiek cofa się w czasie. I jest to podróż nie byle jaka. Do tego przepiękna bazylika, zamek z zaskakującym tajnym przejściem  i na koniec niespodzianka w postaci frontonu rzymskiej świątyni (zaskoczenie byłoby pewnie większe gdybym wcześniej nie czytał wojtkowego wpisu o Asyżu).

Asyż – widok ogólny.

Słynna bazylika

Widok z fortu

Fort

W forcie.

i spacerujemy jeszcze trochę po Asyżu.

Ślady dawnej rzymskiej świątyni Minerwy.

This entry was posted in Indyjskie and tagged . Bookmark the permalink.

One Response to Asyż – bezapelacyjny numer 1 [Włochy]

  1. wp. says:

    Musmy sie koniecznie wybrac jeszcze raz do Asyzu. Nie znamy zamku i tajnego przejscia. Ciesze sie ze wpis sie przydal!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *