Mansur [Luksor, Egipt]

W hotelu najważniejsza jest atmosfera. I tu nie pomogą żadne gwiazdki. Wręcz przeciwnie. Gwiazdki mogą raczej zaszkodzić, bo im ich więcej tym hotel jest bardziej sterylny i mniej w nim domowego ciepła. A nic tak nie tworzy odpowiedniej atmosfery jak ręka gospodyni albo gospodarza. Czuć ją tylko w małych hotelach i hotelikach gdzie szef może wszystkiego dopilnować. Jak to mówią “pańskie oko konia tuczy”. Czasem to nie “ręka” a sama postać właściciela potrafi wynagrodzić wszystkie niewygody.
Idealnym tego przykładem było nasz spotkanie z Mansurem – szefem Nubian Oasis. Przystojny, niewysoki koło 40-tki. Od razu zauroczył nas swoim poczuciem humoru. Bił od niego jakiś spokój i pasja tworzenia hotelu – turystycznej oazy na egipskiej pustyni zamętu. Pewnie dlatego niektórzy przyjeżdżając na jeden, dwa dni zostają u niego całe tygodnie. Szkoda, że my nie mogliśmy.

Najstarsza piramida swiata

Na Nilu

Swiatynia w Karnaku

Swiatynia w Luksorze – po zachodzie slonca

Rozbiorka

Innymi słowy:
Przegadaliśmy przy piwie pół nocy i daliśmy się nawet namówić na wycieczkę z przewodnikiem po Dolinie Królów. Wycieczka średnia, ale sam Luksor dzięki Mansurowi bardzo nam się podobał.

1 Comment

  1. AnonymousAnonymous08-14-2007

    I nie zanurkowaliscie choc raz w Egipcie??? Jestem rozczarowany… ;-(
    Ale i tak DPB – a przynajmniej naczelnik jego najlepszego wydzialu 😉 jest z Wami. Powodzenia!!!
    MM

Leave a Reply