Polskie Jadło [Indie, Delhi]

Zbliżają się Święta. Na obczyźnie to czas, kiedy intensywniej myślimy o Polsce, o domu rodzinnym i domowym jedzeniu (ach ta wigilijna grzybowa z Łowicza i sopockie makowce). Tego nie da się nigdzie kupić. Ale na szczęście nie jest tu aż tak źle, jeśli chodzi o polskie produkty. Przynajmniej niektóre pojawiają się tu sporadycznie w sklepach. Często po drodze do Indii zaliczają jeszcze jakiś kraj trzeci, jak Rosja, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Ser Gouda – prawdziwy polski i to całe 3 kilogramy, udało nam się jak na razie trafić na niego tylko raz. Ale to była uczta.

Jak widać trafił do nas przez Moskwę!

A to niespodzianka piwo Okocim Palone.
Jest tu w ciągłej sprzedaży, dzięki browarom Calsberga, które mają w Indiach uruchomioną produkcję tego trunku.

Raz kupiliśmy też Kubusia – był 4 razy droższy niż w Polsce!

PS. Wszystkim czytelnikom życzymy Wesołych Rodzinnych Świąt!

This entry was posted in Indyjskie and tagged , . Bookmark the permalink.

One Response to Polskie Jadło [Indie, Delhi]

  1. Grzenio says:

    A nie ma sklepu przy ambasadzie?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *