Jest ich troje…[SriLanka]

To był nasz pierwszy wyjazd z trójką dzieci. Zastanawialiśmy się jak to będzie, bo ostatecznie straciliśmy przewagę dorosłych nad dziećmi. No i nie przekonaliśmy się – ze wsparciem przyszła nam Julcia, która zawsze była gotowa potrzymać Basię, gdy my opanowywaliśmy pozostałą dwójkę. Do tego zadziały wyćwiczone przy poprzednich dwóch brzdącach patenty. Niby banalne, ale o ile upraszczające życie. Wózek, który ma zintegrowany fotelik i spacerówkę rozkładającą się na płasko, czy nasz namiocik/4 kg łóżeczko turystyczne, no i chusta oczywiście. Nie jechaliśmy też w nieznane, bo na Sri Lance już byliśmy i mieliśmy dobre wyobrażenie czego się spodziewać.

A jednak Sri Lanka nas zaskoczyła. Wyspa okazała się bardzo przyjazna dla dzieci i ich rodziców. Trasa, którą wybraliśmy była na tyle zróżnicowana, że nie mieliśmy prawa sie nudzić. Po kilku dniach spędzonych nad oceanem przenieślismy się w piękne góry, pokryte polami herbaty i cieńką kołdrą mgły. Dzieci zakochały się w falach, a potem dzielnie spacerowały wśród zielonych pagórków. Temperatury pozwalały na swobodne funkcjonowanie, nawet bez klimatyzacji w pokoju. Samochód wynajęliśmy na całą trasę, więc mogliśmy ustawiać podróże pod nasze potrzeby, a odległości były stosunkowo niewielkie.

Nasz sposób na przyjemne podróżowanie z trójką dzieci: wybrać przyjemne miejsce w przyjemną porę roku, mieszkać w przyjemnych hotelach, jeść w przyjemnych restauracjach i najważniejsze – zapewnić sobie przyjemne towarzystwo…

Sri Lanka z trójką (5)

Świadomie wybraliśmy Sri Lankę na pierwsze wakacje Basiuni. W przeciwieństwie do Indii:

Sri Lanka z trójką (7)

Prześcieradła w hotelach były tak czyste i miękkie, że nie chciało się wychodzić.

Sri Lanka z trójką (2)

Makaron zwykle smakował dokładnie tak jak powinien.

Sri Lanka z trójką (6)

Bez obaw można było jeść owoce i pić świeże soki.

Sri Lanka z trójką (4)

O niebo! W kawiarni znalazł się nawet kącik dla dzieci.

No i najważniejsze:

Sri Lanka z trójką (1)

Na ratunek ciocia Julcia!

Sri Lanka z trójką (8)

Typowy przykład: Michaś śpi, Janka u Marysi (poza kadrem), Basia u Julci, a Bastek ma wolne ręcę i może robić zdjęcia.

This entry was posted in Indyjskie and tagged . Bookmark the permalink.

4 Responses to Jest ich troje…[SriLanka]

  1. Marcin says:

    Fajnie, że już taką grupą podróżujecie. A skąd ta różnica w standardach higieny między Indiami i Cejlonem?

  2. Kaja says:

    hehe, z pomocą to łatwo 🙂 Dla mnie logistycznie najtrudniejszy był okres gdy Pio miał 0,5-1,5… czyli już mało snu, zero samodzielności i duża potrzeba mamy. Teraz jest super 🙂
    hmmm, choć tak myślę, że wyjazdy w tym okresie i tak były fajne… choć fizycznie męczące 🙂
    Buziaki przesyłam i czekam aż do pl wrócicie 🙂

  3. Wojtek says:

    Z pierwszej foty wynika, ze strasznie spowazniales przy trzecim dziecku! Usciski dla Marysi i dzieciakow! Zazdroscimy podrozy i podziwiamy Wasza nieskonczona energie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *