Taishan [Chiny, Shandong]

Szybkie koleje dają sporo ciekawych możliwości organizacji weekendowych, albo wręcz jednodniowych wycieczek po Chinach. Np. położony 1 000 km na południe Szanghaj jest spokojnie w zasięgu sobotnio-niedzielnego wypadu, ale takich miejsc jest dużo więcej. Gdyby jeszcze bilety na te szybkie pociągi były tańsze…

W każdym razie zoreintowałem się , że jednym z takich łatwo dostępnych miejsc jest święta góra Tai (Taishan). Niby położona ponad 400 km na południe od Pekinu, ale dzięki bezpośredniej linii kolejowej dostępna ze stolicy po dwóch godzinach jazdy. Niby ma tylko 1500 metrów, ale dla mnie ta wspinaczka miała być wprawką przez zaplanowanym na październik górskim triathlonem (niestety, akurat gdy byłem w drodze do Taishan, to mi te zawody odwołano). Niby to tylko 1500 metrów, ale najbardziej znana trasa w całości prowadzi po schodach. I o ile wejść jeszcze jakoś się daje to najbardziej bolesne jest zejście tych 6-7 tys. stopni. Ja postanowiłem podzielić wycieczkę na pół i przespać się w jednym z hoteli na szczycie, licząc, że uda mi się obejrzeć zarówno zachód, jak i wschód słońca. O ile wejście i zejście poszły zgodnie z planem to zachodu w ogóle nie było, a wschód był mocno rozczarowujący. Zobaczcie zresztą sami.

Zwróćcie uwagę na tych dwóch tragarzy i te tłumy, które zgromadziły się na szczycie o 5:30 rano by oglądać wschód słońca.

This entry was posted in chinski and tagged , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *